Napisane przez: Filip | czerwiec 5, 2008

czwartek

oł je! nowa płytka Coldplaya miażdży. słucham jej właśnie trzeci czy czwarty raz i myślę, że nie jest to opinia na wyrost. już teraz (przed premierami Yetich, Travisa, FF i innych) ma poważne szanse zostać (chyba nie tylko moim ;)) najlepszym albumem roku. a co Wy myślicie o “Viva La Vida Or Death And All His Friends”? [tutaj] link do płytki.

a żeby wogóle euforia totalnie mnie już ogarnęła i zapanował optymistyczny humorek to doszedł do mnie przed kilkunastoma minutami mejl od Pani ze statystyki, że mam raczej -5 z zaliczenia :D a tooo znaczy, że może upiecze mi się i nie będę musiał pisać egzaminu z wykładów (ot co – 70 stron notatek xD).

ktoś ma jeszcze jakieś radosne nowiny? :D

łuuu huuu


Odpowiedzi

  1. ja mam radosną nowinę! zdałam wczoraj trzeciego exama (choć pewna osoba zaniechała trzymania magicznych kciuków!) a to znaczy ze jeszcze ‘tylko’ 5!!! łuu huuu… :]


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie